Poezja

tryptyk żałobny

***
gaśniesz wolno
w bólu

żałobna łza
drąży bruzdę
w kamiennej twarzy

okryta skrzydłem anioła
odchodzisz

a ja bezradny
muszę tu zostać


***
w dusznym pokoju
u twego wezgłowia
dotykiem synowskiej ręki
oddałem ci hołd

przyszedłem z daleka
odgarnąć ci kosmyk
siwych włosów z czoła
pożegnać twój głos

i jeszcze raz
spojrzeć ci w oczy
zanim zostaniesz
wspomnieniem


***
stałem zdrewniały
na grubym korzeniu
otulony szlachetnością
starego drzewa

wcięta w korzenie
świeża mogiła
parowała łaskawością
cmentarnej ziemi

zadudniły grudy
rzucane żałobną ręką
chrzęst grabarskich szpadli
rozdzierał duszę na strzępy

tyle lat tyle wspomnień
a został tylko grób
okryty żalem
i drzewo na skraju ciszy

Wróć do spisu tytułów