Poezja

Podróż do przeszłości

Przyszła znikąd
Usiadła naprzeciw
I rozejrzała się obojętnie
Starannie unikając mojego wzroku

Wyjęła z torebki bułkę
I położyła ją przed sobą
W małej, zielonej, tekturowej miseczce

Miała podwójny podbródek, grube ręce
Długie paznokcie i błyszczący nos

Nie wyglądała na głodną
Ale bułka znikała cicho, po kawałku
Jak odwracałem głowę

Spojrzałem znowu

Białą, zmiętą serwetką wytarła usta
I oglądała uważnie ślad jaskrawej szminki
Odbity wśród zmarszczek

Potem strzepnęła okruch z bluzki
Odwróciła się dyskretnie
I z namaszczeniem poprawiła
Wszystkie szczegóły makijażu

Wreszcie uczesała włosy
I wyprostowała fałdy
Na obcisłych beżowych spodniach

Z rozmarzonym uśmiechem
Wyjęła pastylki do odświeżania oddechu
Ostrożnie wyłuskała paznokciem jedną z nich
Zapachniało miętą

Podróż jeszcze nie dobiegła końca
A ona myślami u celu już była
W ramionach swojego kochanka

Wróć do spisu tytułów