Poezja

Otwarte okno

Otwarte okno
Rozdarta dusza
Kulawe życie
Kaprawy los

Ciężko idzie się przez zgliszcza
Każdy okruch rozbitej przeszłości
Trzeba podnieść i usunąć mozolnie
Żeby znaleźć pod nim nową ścieżkę

To jakby iść drugi raz tą samą drogą
Szukając pod gruzami czegoś
Co przypomni stracony sens
Niezapomniany zapach tamtego lata

Czasem trafi się jakiś znajomy kształt
Jakieś niejasne, zamglone widzenie
Które z daleka wygląda jak to, czego szuka
Coraz bardziej zmęczony wędrowiec

Złudzenie jednak znika
Jak przyjrzeć się mu z bliska
Albo przytulone do ręki
Rozpada się w pył

Gdzieś po drodze, będą chyba następne
Może które okaże się na tyle silne
Że wytrzyma ciężar nadziei
Brnącego z wysiłkiem do przodu człowieka

I zamknie w końcu okno
Przez które wieje zły wiatr
I widać tylko zgliszcza
Może ...

Wróć do spisu tytułów