Poezja

była agentem

była agentem
turystycznym
z uśmiechem
zgoła fantastycznym
była zjawiskiem
nie dość że ślicznym
to jeszcze nader egzotycznym

naturę miała efemeryczną
ale działania moc
diaboliczną
jak była potrzeba
to się pojawiała
rezerwowała bilet
i znikała

i zawsze ze sobą zabierała
duszę turysty
któremu w zamian zostawiała
złudzenie haju
a oni naiwni
myśleli że jadą
do raju
190508

Wróć do spisu tytułów