Poezja

do ciebie mówię kobieto

do ciebie mówię kobieto
brzemienna nieznośnym
ciężarem niepewności
smukłym jak różdżka palcem
dotknęłaś życia pełznącego
pod grubą warstwą mułu
trąciłaś głaz milczący od wieków
wstrząsnęłaś zręby wieczności
i po co?
i tak nic się nie zmieniło
noc jak zwykle ciszą zaszła
i niebo się zorzą maluje
tylko skowyt słychać
jeszcze pokorny
daleko
aż i on utonął
w szarości

Wróć do spisu tytułów