Poezja

golem

delikatny trzask łamanych gałązek
obwieszczał nadejście golema
przychodził zawsze wieczorem
gdy zmęczone kośbą
lnianowłose dziewczę
kładło mi głowę na ramieniu
zamykałem wtedy oczy
i wspomnieniem minionego dnia
dryfowałem wśród łanów
rozchwianej pszenicy
a golem stał cicho na skraju lasu
wieczór już zakurzonym polem
pachnieć zaczynał
a on patrzył
i patrzył

Wróć do spisu tytułów