Poezja

tryptyk dla Ewy

***
wracam do domu
zakurzone buty
depczą bruk
na przedmieściach
już widzę ulicę
i dom
i drzwi
i schody
do domu
siadam zmęczony
na pierwszym stopniu
odpocznę chwilę
i tak nikt na mnie nie czeka
za chwilę wejdę
na górę ... nie
łatwiej będzie
znów ruszyć w drogę
niż piąć się po schodach
donikąd

***
wczoraj
życie było nijakie
ale spokojne
trochę jakby chore
można było przewidzieć
co przyniesie jutro
i bać się tylko
samotności
a dziś ...
po co ja ciebie spotkałem?

***
nie śpię już od miesiąca
by moje szczęście znów
nie okazało się snem

Wróć do spisu tytułów