Emigracja, czy powrót

13 czerwca 2008 r.

Bolesław Łucki

W witrynie PAP Polonia dla Polonii pojawiła się informacja o artykule opublikowanym w "Naszym Głosie" i mówiącym o rozterkach młodych ludzi, którzy wchodzą w dorosłe życie.

Zostać w Polsce, czy emigrować? Wracać do Polski, czy budować swoje życie poza Polską? Oto pytania, które zadają sobie młodzi Polacy mieszkający w Polsce i za tzw. granicą.

Oblicza się, że od czasu wstąpienia Polski do UE, kraj opuściło 1,5 mln osób. Taka sytuacja pogłębia jeszcze problemy państwa, które próbuje dołączyć do najwyżej rozwiniętych europejskich państw. Problem jest na tyle poważny, że polski rynek pracy zaczyna się organizować w celu stworzenia warunków ekonomicznych sprzyjających powrotom, nie do końca jeszcze zdecydowanych na emigracyjne życie, Polaków do kraju. Zabiegi te mają silne poparcie polskiego Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

Zahamowanie i odwrócenie trendów emigracyjnych za pomocą oferty korzyści wyłącznie finansowych jest dość jednostronnym spojrzeniem na emigrację.

Decyzja wyjazdu z kraju, mimo posiadania, w większości, wyraźnego podłoża ekonomicznego, jest decyzją bardziej kompleksową i raz podjęta oraz wprowadzona w życie, jest niezwykle trudna do zmiany. Porównaniu bowiem podlegają nie tylko możliwości zarobkowania w Polsce i w kraju osiedlenia, ale i inne cechy starej i nowej "ojczyzny".

Polska administracja państwowa, rozważająca możliwości odwrócenia trendów emigracyjnych, winna więc dążyć do zaoferowania Polakowi nowoczesnego państwa, porównywalnego z krajem jego osiedlenia.

Ktoś powie, że to nie (a) państwo obywatelowi, ale (b) obywatel państwu powinien stwarzać możliwości rozkwitu.

Patrząc na problem polskiej emigracji pod kątem (b), sytuacja wygląda dość beznadziejnie. Wyjeżdżający obywatele bowiem, nie widząc dla siebie miejsca w państwie, wyraźnie dają mu do zrozumienia, iż mają "takie" państwo gdzieś.

Pozostaje więc opcja (a), w której to właśnie państwo (czyli konkretni Polacy na stanowiskach kierowniczych), środkami danymi mu do dyspozycji, musi stworzyć obywatelom warunki do podejmowania działań korzystnych dla państwa.

Porównując jednak Polskę do innych krajów Europy Zachodniej pod względem kultury politycznej, wolności i praw obywatelskich, wpływów Kościoła na życie obywateli, skuteczności policji, niezawisłości sądów, sprawności służby zdrowia, sytuacji mieszkaniowej, itp. itd. itp. itd.... Polska nie wypada najlepiej. Sądzę więc, pesymistycznie, iż bez istotnych zmian w działaniu państwa, sytuacja Polski w zakresie ciągot Polaków do lepszego życia (co w tym dziwnego?), będzie się tylko pogarszała.

Emigracja będzie zawsze najlepszym wskaźnikiem sytuacji w kraju.

PS. Podchodząc do emigracji nieco przewrotnie - jeżeli jest ona koniecznym złem, to nie lepiej stworzyć warunki zmuszające do emigracji tę nieużyteczną i nieprodukcyjną część narodu, a nie tę dynamiczną i twórczą?

Komentarze | Dodaj

Dodaj komentarz

Założenie konta jest wymagane, żeby wypowiadać się w tej witrynie. Zaloguj się, jeżeli masz już konto.