Michelle Anseeuw

5 grudnia 2015 r.

Bolesław Łucki

McNally Robinson. Prairie Ink Restaurant & Bakery. Godzina dwudziesta. Stolik numer trzy. Dziś miała występować jazzowa wokalistka Helen White. Wybierałem się żeby jej posłuchać, bo dużo dobrego się o niej mówi. Niestety, z jakiegoś powodu przełożono jej występ na następny tydzień. Zastąpiono ją duetem gitarowo wokalnym Michelle Anseeuw and John Einarson. Michelle śpiewa repertuar z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Woda na mój młyn, więc wybrałem się żeby się trochę „rozerwać”. John Einarson jest historykiem muzycznym i nauczycielem muzyki. Dzielnie akompaniuje Michelle i choć bardzo się stara, widać, że nie nadąża za temperamentem wokalistki. Właśnie jest przerwa. Zapowiada się bardzo przyjemny wieczór. Jakżeby inaczej. Tamte lata… ech… tamte lata…

Komentarze | Dodaj