Joe Biden

30 września 2016 r.

Bolesław Łucki

Oglądanie telewizji nie zawsze musi być stratą czasu. Czasem można zobaczyć i usłyszeć coś interesującego.

Wczoraj, Jimmy Fallon gościł wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych. Wywiad był naładowany całym spektrum emocji. Tym jednak, co we mnie zostało jest wspomnienie rozmowy wiceprezydenta z ojcem.

Wiele lat temu Joe Biden, podobnie jak niemal każdy obywatel, każdego kraju na świecie, miał problemy z płaceniem podatków. Zwierzył się więc ojcu ze swoich kłopotów, mając nadzieję na pomoc, albo przynajmniej współczucie. To, co usłyszał jednak nie było ani jednym, ani drugim. Było to właściwie na poły filozoficzną radą. Ojciec Joe Bidena stwierdził, że odprowadzanie podatków jest niewielką ceną za możliwość życia w tak wspaniałym kraju.

Z tą wspaniałością u naszych południowych sąsiadów ostatnio nie dzieje się najlepiej, ale o życiu w Kanadzie można chyba, bez ryzyka popełnienia większego błędu, tak powiedzieć.

Podatki tworzą lwią część krajowego budżetu, niezbędnego dla sprawnego funkcjonowania państwa. Im więcej pieniędzy, tym lepsze państwo. Nie ma w tym żadnej filozofii. Tzw. schody zaczynają się w momencie, gdy budżet państwa trzeba rozdzielić. Teraz w grę wchodzą profesjonalność, uczciwość, rzetelność, i całe mnóstwo cnót, od których obecności zależy jakość funkcjonowania państwa.

W krajach kultury zachodniej, obywatele, za pomocą kartki wyborczej, sami decydują o swoim kraju. Kogo wybiorą, tak będzie. Polacy i Kanadyjczycy już wybrali. Co wybiorą Amerykanie? Już wkrótce się dowiemy.

Komentarze | Dodaj