Konkurs na cover

29 maja 2011 r.

Bolesław Łucki


Paul McCartney ogłosił konkurs na cover swojej piosenki pt. "Maybe I'm Amazed"... oczywiście postanowiłem sobie wygrać ten konkurs... ha!!! nagrałem swoją wersje piosenki i umieściłem ją tutaj http://www.youtube.com/watch?v=QAt_PwNklz0

Rzecz polega na tym, że wygrać ma cover, który ma najwyższą ilość głosów "I like it" (klik w green thumb "like" pod ekranem YouTube)... nie pytajcie mnie dlaczego Paul wymyślił taką metodę sędziowania, bo nie wiem, ale muszę się do tego dostosować...

Proszę więc o wejście na YouTube (wyżej podany link), klikanie i przesyłanie mojej prośby dalej...

Dziękuję... a jak wygram to podzielę się nagroda :)

Z bitelsowskim pozdrowieniem...

Komentarze | Dodaj

różnice na czasie...

17 maja 2011 r.

Bolesław Łucki


różnica między patriotą a patryjotą
jest taka jak między kibicem a kibolem

Komentarze | Dodaj

Dolina Rzeki Czerwonej

13 maja 2011 r.

Bolesław Łucki


Piątek, trzynastego. Ale szarówka! Już od tygodnia nie widać błękitu na niebie. Szczęście, że chociaż nie pada zbyt obficie. W dolinie Rzeki Czerwonej ziemia już nie bardzo ma miejsce na przyjmowanie nowej wody. Tak już jest od zeszłego roku. To był bardzo mokry rok. Poziom wody w rzece był tak wysoki, że przez większość lata nie dało się korzystać ze ścieżek wzdłuż brzegów. Szczęście też, że w zimie śniegu nie było zbyt dużo; no i majowa zamieć nie była tak uciążliwa, jak w 1997 r., kiedy spadło prawie metr śniegu. Tamtej wiosny była powódź stulecia. Teraz tylko ostrzegano nas przed wielką wodą, ale jakoś przeszło bokiem. Tym razem nam się udało, ale zachodnia Manitoba jest w opałach. Tam dopiero jest mokro. Pada i pada. W Brandon i Portage la Prairie ewakuuje się ludzi z domów. Jest powódź, a poziom wody w rzece Assiniboine nie osiągnął jeszcze najwyższego stanu. Władze prowincji przewidują, że stan alarmowy zagrozi setkom domów i farm. Na gwałt szuka się niżej położonych terenów, gdzie można by było spuścić trochę powodziowej wody, bo jeziora, do których spływają nasze rzeki, są wypełnione po brzegi. Padło na tereny na wschód od Portage la Prairie. Tam władze Manitoby planują zrobić dziurę w systemie wałów przeciwpowodziowych. Zatopią ponad setkę domów, żeby nie dopuścić do rozlania się wody na terenach gęściej zaludnionych. To tak, jak stan wojenny. Ludzie pracują na okrągło. Wojsko i więźniowie pomagają w budowaniu nowych wałów chroniących indywidualne posesje. Właściciele domów przeznaczonych do zalania wściekają się ale, co dziwne, jest to złość związana z niepewnością raczej, niż z decyzjami władz. Niektórzy woleliby, żeby poświęcono inne tereny. Protestują, ale bez większego przekonania, bo w końcu co można zrobić w obliczu takiej siły natury. Jeszcze kilkanaście godzin i sytuacja ma się rozstrzygnąć. Jutro, o szóstej rano, minie kolejny termin kontrolowanego przerwania wałów. Rząd przekłada go już od wtorku, monitorując sytuację na bieżąco. Wygląda na to, że jednak ten termin będzie ostatni. Prognoza pogody na przyszły tydzień jest optymistyczna. Ma być słońce i dwucyfrowe temperatury. Może się uda. Może nie. W końcu to dolina Rzeki Czerwonej. Lepsza ta, niż tamta, w której płynie Missisipi.

Komentarze | Dodaj

konflikt...

8 maja 2011 r.

Bolesław Łucki


w zmieniającej się z minuty na minutę rzeczywistości
konflikt jest nie tylko nieunikniony
lecz wręcz niezbędny dla zachowania równowagi sił
rządzących tą rzeczywistością

Komentarze | Dodaj

1 maja

2 maja 2011 r.

Bolesław Łucki

            
Taki u nas bywa maj. A jeszcze jak nie można znaleźć angielskiego rymu do Manitoba... Mirek się po prostu załamał... nawet kawa nie pomogła.

Komentarze (4) | Dodaj